piątek, 29 czerwca 2012

Przemyślenia , człowieka który nie lubi swego imienia

Każdy żyjąc w grupie żyję sam
Bo tak naprawdę kogo ja znam ?
Kto zna mnie ?
Tak prawdziwie ?
Poglądy moje kto zna ?
Kogo poglądy są mi znane ?
Kogo znam ja ?
Tak prawdziwie ?
Kogo znasz ty ?
Tak prawdziwie ?

...

I znowu przechodzi mnie to uczucie
Niechęć
Spoglądając na tych parę zdań
Myśle , po co ja to piszę ?
Przecież i tak sam to tylko czytam
Nawet gdybym zamieszcił tu
Plan działania zbójczej
Kontra mnie akcji ....
Nawet wtedy nie byłoby odzewu
Ustalenia o sznura długości
I jego rozciągłości
Nawet wtedy nie byłoby odzewu
Cholera jasna , co jest nie tak
Czemu okłamuję sam siebie
Przecież nie lubie żyć w tym świecie
Mimo że Ją kocham
Ten Nasz Świat

Nie rozumiem
Ich verstehs nicht
I don't understand
Ja nie panimaju

Ten Świat
Jest inny niż bym chciał
I wiem że obojętnie co mówisz przyjacielu , przyjaciółko
Ten Świat nie jest taki jakim go chcesz
Nie jest takim jakim sobie go wyobraziłeś .

Dobra lepiej iść spać za niedługo
Bo już zmęczony jestem po tym dniu
Bóg wie od czego
Ja nie wiem .

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wann wird's mal wieder Sommer ? FGC aFG G7CGaC FGC

Czystość - to słowo od kterego pragnę wyjść
Lato - to słowo do kterego dojść ochotę mam

Ale od początku :

Czym jest Czystość ?
Jak ją osiągnąć ?
Czy Czystość to wielki wysiłek ?
Czy jest ona - jak to katoliccy mistycy twierdzą - cnotą ?
Wręcz obsesyjnie chronioną ?
A może - jak to medyccy mistycy twierdzą - higieną ?
Wręcz sterylnie zachowywaną ?
Mniejsza tak naprawdę,
Uważam że jak pojęć wiele , tak i to pojęcie ma wiele odmian
Więc czym jest Czystość la mnie ?
( Bo przecia wiadomą rzeczą jest że tu myśli wylewam swe
Więc mimo wszystko najważniejszy tu jeste
Więc egoizmem mym zachłysnąć tu pragnę się )
Więc czym ?
Z kim się zgodzić mam ?
Z Nikim ?
Czyli być niepokornym oportunistą względem każdego ?
A może w płuca przyjąć głęboki oddech
I zastanowić się :
Czy rację ktoś ma ?
A może nikt ?
A może jednak Ja ?
Ja ....
Ale jaka ta ma racja jest ?
Jak uważam czym jest Czystość ?
Czy jest ona potrzebna ?
Czy jest konieczna ?

Mimo że piszę tu pytaniami
To już od pierwszego słowa mam wykrystalizowany obraz czym la mnie jest Czystość
Dlatego tez pisanie moje trochę się mija z celem
Przecież chodzi o to by pisać o tym czego się nie zna
Bo jak już Stachura mówił ( a ja interpretuje, bo cytatu nie pamiętam )
Można mówić na tematy o których się nie ma bladego pojęcia
Nawet powinno się to czynić . Bo jaki sens jest w mówieniu o tym czego się zna ?
Bo jaki sens mówić na całkiem swojskie i znane nam tematy ?
Jaka edukacyjna wartość w takich rozważaniach może być ?
( Wartość edukacyjna rzeczjasna dla mówiącego )
Ale trudno
Jak zacząłem tak i skończę na szybko
Czystość wedle mnie jest Niczym
A Nic jest Piękne
Więc Czystość jest Piękna
Wytłumaczenie tego błahego twierdzenia jest błahsze niż samo twierdzenie
Otóż nie ma niczego bardziej Pięknego i Czystego niż Nicość
Bo Nicość to jest nic nie robienie
Więc na przykład w trawie leżenie i książki czytanie
Leżenie w otoczeniu różnorakich owadów i innych zwierząt
Doświadczanie nowych światów, czy jak to ja pielęgnuje mówić :
Doświadczanie cudzej wyobraźni
Więc na przykład w gwiazdy patrzenie i picie piwa
Na podstawie Gwiazd przepowiadanie ładnej pogody, w imię zasady :
Gwiazdy są , bdzię ciepło. Gwiazd nie ma , nie bdzię ciepło
Pijąc piwa wychwalać ( bądź nie ) dany gatunek , chmielu może nawet szczep
To jest Czystość
Czystość to Życie w Zgodzie
W Zgodzie z Sobą i Innymi
To jest Czystość Prawdziwa
A nie to czy cnotliwym się jest
A nie to czy sterylnym się jest
Szczerze to obie te cechy doprowadzane do obsesji
Prowadzą do czegoś co jest 'nie - Czystością'

niedziela, 15 maja 2011

Süße Träume Meine . ( Dank Euch kann Ich leicht schlafen ) .

Pomysłów chmara
Nie potrzebnych myśli zmara
Pomysłów ogrom
Niczym z nieba grom
Moc planów nietypowych
Obficie oblewanych
W samotności pielęgnowanych niczym kwiat
Myśli na temat kości wokół której kręci się ten świat
Pomysły których bardzo dobre byłoby wynalezienie
I takie których nie
W myślach mych największym wynalazcą jeśtem
Mądrzejszy aniżeli ktokolwiek przedtem
I choć wiem dokładnie
Że mądrym jeśtem-nie
To lubie w fałszerstwie myśli mych się pogrążać
W Marzeniach mych - gdzie najlepszy jeśte - trwać

Może to jest normalne ?


Smutek i Rozpacz
Płacz i Litość
Okazywana wzajem
To powierzchownie wydaje się nieprzyjemne
Choć tak naprawdę jest tak potrzebne i naturalne

Dym

Dym płynie
Jak woda
A z dymem tym największy strach ulatuje twój

|

Dym unosi się
Jak słowa w dal
A z nimi wraz idzie duch twój w siny siną dal

|

Dym znika w chmurach oddali
 Jak ptak
 A ty wraz z nim ulecieć byś chciał w dali siną dal

|

Dym pali
Jak ogień od którego jest
Lecz uwagi nie zwracasz na to, bo po co przecie ?

Mowa


Co to ? Mowa ?
Czy to jeno słów potok iz ?
Czy może coś więcej pod tym ?
Się może kryć ?
Może sens ulotny jaki ?
Może coś, no nie wiem sam
Pomyśl sam
Zastanów się
Do ręki - na wzór mój - kartke
Węź
Czarny długopis i pisz
Wylej myśli swe
Oświecenia szukaj w tym
Tak jak ja
I nie-idź do ZAKA
Tylko dalej pisz
Pierdol tu pierdoły like ja
Najlepiej po pijaku
Lub podpiciu
I szczere wyznania rób
Na skrawkach jakiegoś
Starego papieru

Kto ?


Leżyn leżał
Nic więcej nie chciał
Aniżeli to
By błogi spokój posiadać
Patrzył na medaliony swe
Na jednym : Chrystus
Na drugim : sam nie wie
Leżyn leżał
Nic więcej nie chciał
Aniżeli to
By zobaczyła go